LABA 10 – I LIGA – KOLEJKA 19

19 kolejka to przede wszystkim pojedynek na szczycie w którym zmierzyli się broniący tytułu Robert Borszcz i największa rewelacja tego sezonu Filip Mamot. Taki pojedynek nie mógł się zakończyć w dwóch setach. Ostatecznie zwyciężył Filip. I to on powrócił na fotel lidera 10 edycji LABY.

W innych meczach z rodziną Ślązok mierzył się Roman Powęzka. Najpierw przegrał z Anna, a później zrewanżował się wygrywając z Tomaszem. Inny ze Ślązoków – Adam rozegrał mecz z Łukaszem Suderem. I jak to zwykle bywa w pojedynkach tych zawodników dopiero trzeci set zadecydował o rozstrzygnięciu. Podobno od kolejnej ligi ci zawodnicy w meczu bezpośrednim będą grać od razu trzeci set…

1234

W połowie grudnia mamy bardzo ciekawą sytuacje na podium. Na ta chwilę na prowadzeniu jest Filip Mamot. Któremu pozostał jeszcze tylko mecz z Dariuszem Walczakiem. Gdyby udało mu się ten mecz wygrać 2-0 to powinien skończyć 10 edycję jako zwycięzca.

Na drugim miejscu póki co jest Robert Borszcz, któremu został jedynie pojedynek z Sebastianem Koniecznym. Robert ma na swoim koncie porażki zarówno z Filipem jak i z Pawłem. Więc by obronić tytuł musi liczyć, że obydwaj przeciwnicy przegrają jeszcze przynajmniej po jednym meczu.

Co ciekawe znajdujący się na trzeciej pozycji Paweł Gansiniec wygrał swoje mecze z Robertem i Filipem, a jedyną porażkę doznał w pojedynku z Sebastianem Konicznym. Na tą chwilę Pawłowi do rozegrania brakuje  tylko spotkań z Dariuszem Walczakiem i Jarosławem Baranowskim. Ale nawet dwa zwycięstwa 2-0 nie zagwarantują mu 1 miejsca – do tego potrzebował by jeszcze straty przynajmniej jednego seta przez Filipa.

Tyle tylko, że namieszać może jeszcze Sebastian Konieczny. Obecnie jest kontuzjowany i ma rozegranych 10 meczów czyli o jeden za mało by zgodnie z regulaminem być klasyfikowany. Jeśli nie udało by mu się wrócić i dograć choć jednego meczu to automatycznie jego mecze będą anulowane i tym samym Pawłowi „skasuje się” jedyna porażka i wtedy to on będzie najbliżej wygranej ligi.

Oczywiście możliwa jest też sytuacja, że Sebastian wróci, dogra wszystkie mecze, wszystkie wygra tracąc po drodze nie więcej niż trzy sety – gdyby taka sytuacja miała by miejsce to Sebastian byłby triumfatorem.

Mamy dwie kolejki do końca 10 LABY i jak wiać na górze może się jeszcze nieco „pomieszać”…

Gdyby jednak spojrzeć nieco w głąb tabeli można zauważyć, że tam tradycyjnie jest bardzo ciasno. Pięciu zawodników, z pozycji 4-8 mają po 12 wygranych. Dziewiąty na razie Jarosław Baranowski ma tych zwycięstw 11, a dziesiąty Łukasz Suder 10. Tak więc w tym tłumie jedna wygrana może kogoś wywindować o kilka pozycji w górę i odwrotnie porażka może drogo kosztować. Zatem w ostatnich kolejkach jest jeszcze o co walczyć.

5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s