LABA 12 I LIGA (wakacje)

Również 8 kolejek mamy rozegranych w I lidze. Tu już nie będę się rozwodzić nad wszystkimi zmianami jakie zaszły w regulaminie od tego sezonu, gdyż są one takie jak w II lidze i można o nich poczytać we wcześniejszym wpisie.

Trzeba jednak przypomnieć, że 12 sezon LABY jest historyczny – ponieważ po raz pierwszy będziemy mieć do czynienia ze spadkami !!! I tak ostatnia osoba spada bezpośrednio do II ligi. Natomiast przedostatnia będzie walczyć w barażach z drugoligowcami o 2 miejsce na kolejny sezon w I lidze. Tak więc w kolejnym sezonie powinniśmy wystartować w 23 osobowym gronie.

Ale póki co trzeba rozegrać obecny, dwunasty sezon. A jesteśmy dopiero na jego początku. Niemniej czołowa trójka już się wykrystalizowała. Ciekawe, czy tym razem, ktoś będzie w stanie z nimi powalczyć o miejsce na podium, czy jak w poprzednich sezonach między sobą rozegrają walkę o mistrzostwo.

W ciągu tych dwóch wakacyjnych sezonów labowicze rozegrali 81 ligowych meczy z 99 w tym terminie zaplanowanych. Jak łatwo można zauważyć rozegraliśmy ponad 80% zaplanowanych meczy co jest wynikiem bardzo dobrym. Szczególnie jeśli porównamy go z tym co działo się w poprzednich latach. Widać, że zaczyna nam wszystkim naprawdę zależeć i bardzo dobrze 🙂

Spośród tych 81 meczy ciężko o jakaś sensacje, czy wielką niespodziankę. Może jedynie nieco dziwić niskie miejsce w tabeli Leszka Sudera. Do wysokiej dyspozycji Tomka Pawełczaka i Michała Woźniczki w ostatnim czasie już przywykliśmy. Pozytywnie prezentują się debiutujący Michał Jelonek i Patryk Zapała. Warto jednak odnotować, że rozegrano już jedno spotkanie z tych „topowych”: Robert Borszcz pewnie pokonał Filipa Mamota. Ale to dopiero początki i jeszcze się wszystko może obrócić o 180 stopni.

Komplet 81 wyników:

345

Powakacyjna tabela:

2

Reklamy

LABA 12 II LIGA (wakacje)

Wakacje już minęły pora więc by nadrobić zaległości w prezentowaniu wyników z labowych spotkań.

laba-bialeW kolejnym, czwartym już sezonie II ligi na starcie stanęło 26 zawodników. Z czego, aż 6 nowych i 2 powracających. Tak duża liczba cieszy, bo potwierdza tezę, że badminton to naprawę fajny sport i dla każdego. Z drugiej strony aż 26 ligowców powoduje, że do rozegrania jest sporo meczy, a przy dobrej frekwencji czasami na hali bywa tłoczno. Myślę jednak, że mimo tych niedogodności zawodnicy będą czerpań radość z rozgrywanych meczy i spokojnie dokończą ligę.

W nowym sezonie nastąpiły pewne zmiany w regulaminie naszej ligi. Zmiany to już pomału nasza tradycja, co sezon kolejni gracze mają rożne propozycje w jaki sposób jeszcze uatrakcyjnić nasze rozgrywki. O zmianach szerzej będzie przy innej okazji teraz tylko przypomnienie tych najważniejszych regulacji.

Dalej gramy na punkty (3 za mecz wygrany 2-0, 2 za zwycięstwo 2-1 itd). I to punkty w pierwszej kolejności decydują o kolejności w tabeli. Gdy zawodnicy mają równą liczbę punktów kolejnymi kryteriami są: liczba zwycięstw i później mecze bezpośrednie.

Dalej w połowie sezony przechodzimy do rundy rewanżowej w dwóch 13 osobowych dywizjach. Pierwsza 13 będzie rozgrywać mecze rewanżowe między sobą i analogiczne zawodnicy z pozycji 14-26. Mecze z rundy zasadniczej i po podziale na dywizji się sumują. Nie ma żadnych podziałów punktów i innych udziwnień.

Zawodnicy oprócz satysfakcji ze swoich występów walczą również o awans do I ligi i tak: zwycięzca awansuje bezpośrednio, natomiast zawodnicy z miejsc 2 i 3 będą walczyć z jednym zawodnikiem z I ligi oraz Mateuszem Leśniczkiem (który w poprzednim sezonie awansował ale ze względu na kontuzje zrezygnował z występów w I lidze) będą walczyć o dwa miejsca w I lidze. Może się więc zdarzyć, że trzy osoby w tym sezonie awansują.

Dalej gramy lotką rankingową, czyli w skrócie pióro ma pierwszeństwo przed nylonem. Dalej jest obowiązek informowania mailowo o nieobecnościach. Od września, gdy ktoś nie pofatyguje się by wysłać maila, że go nie będzie i też nie pojawi się na rozgrywkach otrzyma w meczach z tego dnia i zaległych tak zwanego „x”. Drugi „x” będzie skutkował natychmiastowym walkowerem.

Natomiast po raz pierwszy nie będzie obopólnych walkowerów. Tzn jeśli dwoje graczy nie rozegrało meczu, a żaden z nich nie ma „x”, bądź mają po jednym „x” walkowera otrzyma ten z nich, który rzadziej pojawiał się w środę na hali.

Aby więc nie dochodziło do takich sytuacji recepta jest prosta – wystarczy przychodzić i grać 🙂 bo o to w tej zabawie chodzi.20161221_185211

Po tym przydługim wstępie już czas na wyniki. W czasie wakacji 8 razy spotykaliśmy się środę na ligowych rozgrywkach w tym czasie w II lidze udało się rozegrać 103 ligowe mecze. Średnio rzecz biorąc co kolejkę rozgrywano prawie 13 meczy. Zdarzyła się i taka rekordowa środa, kiedy zanotowano, bagatela, 24 ligowe wyniki. Oby tak było częściej 🙂

Wszystkie wyniki poniżej:

12131415

KOMOR

8 kolejek to wciąż dopiero początek i trudno wyrokować jak będzie wyglądać tabela na koniec sezonu, ba ciężko powiedzieć, kto będzie walczył w pierwszej, a kto w drugiej dywizji. Niemniej jednak powiedzieć (tudzież napisać) trzeba, że faworytem rozgrywek jest Dominik Komor i póki co ciążąca na nim presja mu nie przeszkadza i wygrywa wszystkie swoje pojedynki. Niemniej Tomasz Szwedo i Mateusz Blazy wywalczyli po secie w pojedynkach z Dominikiem. Może więc znajdzie się ktoś, kto jeszcze mu się przeciwstawi.

Również bez porażki jak do tej pory jest debiutująca w lidze Paulina Wilk. Będzie ona poważnym kandydatem w walce o awans. A z pewnością w pierwszą trójkę celuje jeszcze kilku innych zawodników, będziemy zatem świadkami ciekawych pojedynków. Na ten czas tabela wygląda następująco.

11